Kliknij w koronkę by zobaczyć album ze zdjęciami ☺
Pierwszym celem wycieczki było Muzeum Koronki Koniakowskiej. Wystawa muzeum w bardzo ciekawyi nowoczesny sposób opowiada historię ponad stuletniej szydełkowej tradycji pielęgnowanej do dziś w Koniakowie, każdy eksponat ma swoich bohaterów. Ekspozycja prezentuje przepiękne serwety i inne tradycyjne wyroby
z koronki koniakowskiej, jednych z najznakomitszych koronczarek. Galeria bogata w stare zabytkowe eksponaty, wzbogacona nowymi pracami i starymi fotografiami pokazuje w bardzo interesujący sposób ciągle żywą tradycję, która w roku 2017 została wpisana na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Kustoszem muzeum jest mgr Lucyna Ligocka – Kohut, jego założycielka, która sama nie hekluje, o koronkach, ich historii
i specyfice potrafi opowiadać godzinami. Pani Lucyna jest inicjatorką powstania największej koronki świata, która trafiła do Księgi Rekordów Guinnessa i jest ambasadorem Pawilonu Polskiego na wystawie Expo2020.Dubai.
Następnie w "Centrum Produktu Regionalnego" uczestnicy wycieczki zapoznali się
z tematyką gospodarki pasterskiej, wpływu owiec na zachowanie bioróżnorodności oraz przedstawienie codziennego życia pasterzy na hali. Uzyskali odpowiedzi na pytania:
Po co owcom dzwonki? Dlaczego pasterz gra na fujarce? Jak się robi sery? Jak powstają kłębki wełny?
Prelekcję zakończyła degustacja serów gazdowskich w tym świeżo zrobionego sera owczego podpuszczkowego - bunz.
Po smacznym obiedzie w Karczmie Świstak grupa spotkała się, z uroczym gawędziarzem Tadeuszem Ruckim, w Galerii Sztuki Regionalnej „Chata na Szańcach”. Na piętrze budynku stylizowanego na góralską chatę można obejrzeć prace malarskie, rzeźby, a także koronki wykonane przez regionalnych artystów. Atrakcją są trombity, tradycyjne pasterskie instrumenty w kształcie wydłużonego rogu. Wytwarza je właściciel galerii, który również prezentuje ich dźwięk (można usłyszeć m.in. pięknie zagrany hejnał mariacki). Zwiedzający mogą się też przekonać, że twierdzenie pana Tadeusza, iż posiada najdłuższą fujarę w Polsce nie jest pozbawione podstaw. Trombita wisi pod sufitem i ma aż 11,20 m długości.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz